Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wigilia

Wigilijne uszka

Ach te grzyby. W tym roku miałam wyjątkowo mało suszonych grzybków zebranych samodzielnie. W moich ulubionych lasach w okolicach Żelichowa przez całe lato i jesień była susza. A za każdym razem, gdy zapuszczałam się z koszykiem w knieję miałam wrażenie, że zbieram po kimś. Satysfakcja ze spacerowania po lesie ogromna, ale urobek marny. Wsparli mnie rodzice, którzy ofiarowali torebkę grzybków, ale niestety okoliczności nie sprzyjały i cały zapasik, ku mojemu głośno wyrażanemu oburzeniu, zjadły mole. Pełna nadziei wrzuciłam apel o wsparcie do jednego z portali, tak zwanych społecznościowych, na którym wszyscy się uśmiechają i są cool. Z pomocą przyszedł Bartek z Torunia, który ten rok w materii grzybowej mógł zaliczyć do wyjątkowo udanych. A że znamy się już ponad 10 lat i dobry człowiek z niego, przesłał nam na zdrowie (przez kolegę) pudełeczko kujawskich czarnołebków . Chwała mu za to. Przyznaję, że uratował mi tym skórę. Wiem, że wszystko można kupić. W końcu żyjemy...

Wigilijnie

  Wierzę, że jaka Wigilia taki cały rok. Kolejny zapowiada się raczej spokojnie. Ani razu nie nawrzeszczałam na nikogo, tylko raz strzeliłam focha, a lekkie denerwowanie się na dzieci, biorę raczej za urozmaicenie dla domowej sielanki. Wszystko mi wychodziło, myśli jasne, tempo szybkie. Zapowiada się dobry rok. Zeszłoroczna Wigilia też była raczej spokojna i nic nie zapowiadało rewolucyjnych zmian w moim życiu. Wierzę jednak dalej – kwestia przyzwyczajenia J , a podsumowanie 2012 innym razem. Tak to jest, że 24 grudnia w moim domu oficjalne jest tylko śniadanie i kolacja. Obiadu nie ma lub każdy organizuje go sobie sam – najczęściej w oparciu o pierwotną zasadę „każdy ma to, co upoluje”. Ci, co są zaangażowani w gotowanie i próbowanie, jednym słowem są przy paśniku – mają oczywiście dużo łatwiej polować J Pamiętajmy, że obowiązuje post. Pora wieczerzy - po zmroku, pierwszej gwiazdki wypatrują już tylko dzieci. Jeśli nie mamy innych ograniczeń (jak na przykład gość jadą...