Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą szaszłyki owocowe

Koreczki i szaszłyczki

W piątek odbył się targ zdrowej żywności w szkole. Pani poprosiła, aby rodzice przygotowali jakieś zdrowe smakołyki. Jedna mama upiekła bezglutenowe ciasteczka, inna zrobiła sałatkę owocową, ja chciałam się popisać i zrobić coś innego. Pół wieczoru spędziłam na wertowaniu sieci w poszukiwaniu zdrowego, oszałamiającego ekstra cudu. Ok, może za krótko przeszukiwałam sieć. Stanęło na prostych koreczkach i szaszłyczkach. Pytanie brzmiało jak je przygotować, aby wyglądały szałowo, smakowicie, ale przede wszystkim zachęciły młodych ludzi do zjedzenia. Koreczki pingwinki. Bez komplikacji. Proste do zrobienia nawet dla kilkulatka. A ile radochy przy robocie. Tylko trzy składniki: czarne oliwki, mozarella i marchewka. Pierwszy raz te cuda widziałam u Marty na tablicy. Też je wygrzebała gdzieś w necie i pokazała światu. Szaszłyki owocowe. Niby nic niezwykłego, ale kolorowe owoce na patyku wreszcie mojego młodszego niejadka przekonały do owocojedzenia. Ba! Miś n...